Książki

„Przegląd rynku wydawniczego” to autorskie zestawienie wybranych, nadchodzących w kolejnym miesiącu premier książkowych. Co wydawcy przygotowali dla nas w kwietniu? Przekonajcie się sami.

„Cień Poego”, Matthew Pearl

Data premiery: 19 kwietnia

Wydawnictwo: Sonia Draga

Gatuneek: thriller historyczny

„Co przyniesie wieczność”, Jennifer L. Armentrout

Data premiery: 11 kwietnia

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: dla młodzieży

„Czarny pryzmat”, Brent Weeks

Data premiery: 11 kwietnia

Wydawnictwo: MAG

Gatunek: fantasy

„Dotyk”, Tomasz Hildebrandt

Data premiery: 12 kwietnia

Wydawnictwo: Muza

Gatunek: sensacja / kryminał

„Identyfikacja”, Michael Tsokos

Data premiery: 4 kwietnia

Wydawnictwo: Amber

Gatunek: thriller

„Ja nie wybaczam”, Mark Hill

Data premiery: 13 kwietnia

Wydawnictwo: Amber

Gatunek: kryminał

„Kiedy byłyśmy siostrami”, Marie Jansen

Data premiery: 4 kwietnia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Gatunek: literatura obyczajowa

„Król węży”, Jeff Zenter

Data premiery: kwiecień (przybliżona)

Wydawnictwo: Jaguar

Gatunek: dla młodzieży

„Luonto”, Melissa Darwood

Data premiery: 26 kwietnia

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: fantasy / young adult

„Łowca cieni”, Donato Carrisi

Data premiery: 11 kwietnia

Wydawnictwo: Albatros

Gatunek: sensacja

„Małe wielkie rzeczy”, Jodi Picoult

Data premiery: 11 kwietnia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Gatunek: literatura obyczajowa

„Na Wodach Północy”, Ian McGuire

Data premiery: 18 kwietnia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Gatunek: thriller

„Opowieści tajemnicze i szalone”, Edgar Allan Poe

Data premiery: 12 kwietnia

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Gatunek: dla młodzieży

„Pocałunek księcia”, Eloisa James

Data premiery: 4 kwietnia

Wydawnictwo: Amber

Gatunek: romans historyczny

„Pocałunek na pożegnanie”, Tasmina Perry

Data premiery: 14 kwietnia

Wydawnictwo: Kobiece

Gatunek: literatura obyczajowa

„Półtora trupa na głowę”, Anna Kleiber

Data premiery: 6 kwietnia

Wydawnictwo: BIS

Gatunek: kryminał komediowy

„Spódniczka ze starej podszewki”, Urszula Ziober

Data premiery: 3 kwietnia

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Gatunek: literatura biograficzna

„Szept anioła”, Katarzyna Sarnowska

Data premiery: kwiecień (przybliżona)

Wydawnictwo: Lucky

Gatunek: literatura obyczajowa

„Tajemnice Bostonu”, Elizabeth Camden

Data premiery: kwiecień (przybliżona)

Wydawnictwo: Dreams

Gatunek: romans historyczny

„Tlen”, Geoff Ryman

Data premiery: 26 kwietnia

Wydawnictwo: MAG

Gatunek: science-fiction

„Trybunał dusz”, Donato Carrisi

Data premiery: 7 kwietnia

Wydawnictwo: Albatros

Gatunek: sensacja

„Wędrówka z Ablem”, Anna Badkhen

Data premiery: 21 kwietnia

Wydawnictwo: Kobiece

Gatunek: reportaż

„Zatrzymać gwiazdy”, Katie Khan

Data premiery: 24 kwietnia

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Gatunek: science-fiction

„Zaufaj mi”, Sophie McKenzie

Data premiery: 12 kwietnia

Wydawnictwo: Sonia Draga

Gatunek: thriller

   
 

„Zielarnia nad Sekwaną”, Liliana Fabisińska

Data premiery: 11 kwietnia

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: literatura obyczajowa

 

MOJE TYPY:

„Cień Poego”, Matthew Pearl

Baltimore, 1849. Edgar Allan Poe został pochowany w nieoznaczonym grobie. Społeczność, prasa, a nawet rodzina i przyjaciele zmarłego godzą się z opinią, że Poe był drugorzędnym pisarzem, którego – jako pijaka – spotkał haniebny koniec. Wszyscy zdają się wierzyć w taką wersję wydarzeń – z wyjątkiem młodego prawnika z Baltimore, Quentina Clarka, oddanego miłośnika talentu poety. Chcąc ocalić od zapomnienia postać Poego i rozwikłać zagadkę jego śmierci, mężczyzna ryzykuje swoją karierę i reputację i rozpoczyna niezwykłą podróż. (opis wydawcy)

Choć moja wiedza jest raczej szczątkowa, zawsze coś mnie fascynowało w postaci Edgara Allana Poego. Już same okoliczności jego śmierci potrafią zaciekawić: został znaleziony na ulicy w stanie delirium, ubrany w nie swoje ubrania, nie pamiętając zupełnie, co się z nim działo i powtarzając tajemnicze nazwisko „Reynolds”. Nic zatem dziwnego, że inni pisarze inspirują się nie tylko utworami Poego, ale także jego biografią. Bardzo jestem ciekawa, w jaki sposób Matthew Pearl połączył tło historyczne z, mam nadzieję, intrygującą, pełną napięcia akcją. Zapowiada się na niezłą bombę, choć oczywiście wszystko zależy od umiejętnego wykonania.


„Kiedy byłyśmy siostrami”, Marie Jansen

Miłość dwóch sióstr. Wojna, która je rozdziela. Dziecko, dla którego gotowe są zrobić wszystko.

Hamburg. Rok tysiąc dziewięćset szesnasty. Viviane i Elisabeth dorastają pod troskliwą opieką w mieszczańskiej rodzinie. Niepokorna i kochająca wolność Viviane wymyka się często potajemnie do sąsiedniej stadniny, gdzie spotyka francuskiego jeźdźca Philippe’a, który występuje w Hamburgu gościnnie ze swoim cyrkiem. Młoda kobieta jest zauroczona nieznanym jej światem i wkrótce ucieka z Phillipe’em.

Elisabeth żyje całe lata w nieszczęśliwym bezdzietnym małżeństwie – aż pewnego dnia pod drzwiami swojego domu znajduje niemowlę. Przyjmuje dziewczynkę pod swój dach i wie, że nie cofnie się przed niczym, aby ją przy sobie zatrzymać. (opis wydawcy)

Uwielbiam takie połączenie: wojenna rzeczywistość, saga rodzinna, kobiety w roli głównej. Sądzę, że w każdym z nas tkwi wewnętrzna ciekawość dotycząca życia innych ludzi, a ten typ literatury daje niesamowitą szansę do zajrzenia komuś w okno bez większej szkody zarówno dla nas, jak i podglądanych. Liczę na dużą emocjonalność, a zarazem realizm, może nie taki do bólu, ale jednak dający ułudę, że opisywane wydarzenia rzeczywiście miały miejsce.


„Małe wielkie rzeczy”, Jodi Picoult

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu. (opis wydawcy)

Kilkukrotnie miałam już przyjemność spotkać się z twórczością Jodi Picoult i jeszcze ani razu nie byłam zawiedziona. Ta autorka ma bardzo barwny, plastyczny styl, świetnie przedstawia swoich bohaterów, a przede wszystkim nie boi się naprawdę poważnych tematów. Tematów z rodzaju tych, które sprawiają nam trudności w jednoznacznej ocenie. W przypadku „Małych wielkich rzeczy” zapowiada się podobnie. Historie Picoult zapadają w pamięć i sieją pewne spustoszenie w umyśle – niby to zwykłe obyczajówki, ale naprawdę robią wrażenie, dlatego mam spore oczekiwania wobec tej książki.


„Wędrówka z Ablem”, Anna Badkhen

Anna Badkhen, dziennikarka portretująca życie w ekstremalnych warunkach, od rozdartego wojną Afganistanu po tereny amerykańsko-meksykańskiego pogranicza, dołącza do największej grupy nomadów w ich tradycyjnej, corocznej wędrówce.

Z rodziną pasterzy z rodu Fulani przemierza Afrykę wzdłuż południowych obrzeży Sahary. Migracja, choć praktykowana od wieków, z roku na rok staje się coraz trudniejsza – pielgrzymom zagrażają bojówki islamskie, zmiany klimatyczne oraz nowoczesność, która kusi młodych do porzucenia tradycji swoich przodków. Ale Fulani są przyzwyczajeni do niestabilności: znają głód, suszę i wojny.

„Anna Ba” – jak nazywają ją wędrowcy opisuje podróż z zacięciem i wnikliwością zaangażowanego obserwatora. Swoją opowieść wzbogaca o historię i zwyczaje plemion neolitycznej Sahary, dzięki czemu czytelnicy mogą prześledzić, jak zmieniało się życie koczowniczego ludu na przestrzeni dziejów. (opis wydawcy)

Stanowczo za rzadko sięgam po reportaże. Od dawna planowałam to zmienić i myślę, że „Wędrówka z Ablem” będzie czymś, co ostatecznie rozkocha mnie w tym gatunku. Bardzo lubię czytać o egzotycznych miejscach, poznawać obce zwyczaje i zasady, a ponieważ z domu nie zawsze można się ruszyć, warto ratować się książkami. Bez wątpienia dziennikarka całym sercem i ciałem zaangażowała się w swoją pracę, dlatego mogę sobie tylko wyobrażać, jak ciekawe muszą być efekty. Jak dla mnie pozycja absolutnie obowiązkowa.


A Wy? Wpadła Wam w oko jakaś ciekawa premiera wydawnicza? :)

 

Julia Deja

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.