Recenzja do: Love, Rosie (2006)
Ocena recenzenta:

Książki Recenzje

Przyjaźń Rosie i Aleksa jest niesamowita. Nie przeszkadzają jej tysiące kilometrów rozłąki, różne niesprzyjające sytuacje ani nawet nie akceptacja ze strony partnerów. Jednak jak by się potoczyło resztę życia, gdyby Aleks zdążył na bal maturalny? Czy pierwsza miłość stałaby się tą miłością, czy nadal została przyjaźnią?

"Love, Rosie" to książka jedyna w swoim rodzaju. Jest ona pisana w postaci listów, liścików, emaili, sms. Ma dzięki temu w sobie pewną wyjątkowość, którą do siebie przyciąga. Powieść opowiada o blisko 50 latach życia Rosie i Aleksa. Od małych dzieci, którzy pisali liściki do siebie w szkole o nielubianej przez nich nauczycielki. Do momentu, w którym wreszcie mogą powiedzieć sobie o swoich uczuciach. Autorka przeprowadza nas przez to wszystko wywołując najróżniejsze emocje. Były chwile, w których chciałam przerwać czytanie tej książki i wyrzucić ją przez okno, bo byłam wściekła, że znowu coś staje im na drodze. Jednak szybko wracałam i czytałam dalej. Nie zabrakło miejsc na sytuacje, gdy łzy mi ciekły po policzkach, jednocześnie ze wzruszenia i smutku. Cecelia Ahern, oprócz wiadomości pomiędzy naszymi bohaterami, dołącza listy, którymi wymieniała sie rodzina i przyjaciele. Komentowali oni i zastanawiali się nad wydarzeniami w życiu głównych postaci. Rosie była osobą pełną marzeń, z których musiała zrezygnować. Nie potrafię zrozumieć wielu jej decyzji, dlaczego akurat takie podjęła, ale myślę, że to również dodało książce jakiegoś uroku. Bardzo podoba mi sią to, że na końcu doczekała się swojego wymarzonego hotelu. Pokazała tym, że warto walczyć o coś nawet całe życie i się nigdy nie poddawać. Również niektórych decyzji podjętych przez Aleksa nie rozumiem. Myślę, że w wielu przypadkach postępował troszkę impulsowo, dlatego tak długo musieliśmy czekać na szczęśliwy happy end. 

Cała powieść "Love, Rosie" przeczytałam bardzo szybko. Wciągnęła mnie na maksa z czego się bardzo cieszę. Również jestem zadowolona, że najpierw zdecydowałam się na przeczytanie książki, a następnie obejrzałam film. Wiele ciekawych wątków jest pominiętych lub zmienionych. Ale ogólnie całe "Love, Rosie" polecam osobą, które nie oglądały filmu jak i tym, które oglądały. Naprawdę warto przeczytać tę książkę i zobaczyć jak łatwo jedną złą decyzja, zmienić bieg całego życia.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.